Kategoria: Bez kategorii

Ksiądz Karol Meissner – prałat babimojski (1871 – 1949)

 

„Nie mogę was opuścić, dzieci moje…” – Wspomnienie o śp. ks. prałacie Karolu Meissnerze (1871-1949)
Ks. Robert Kufel , Tygodnik Katolicki Niedziela, Nr 48/2000  [skrót]

 

[…] Ksiądz Karol Meissner urodził się 24 września 1871 r. w Święciechowie (archidiecezja poznańska). […] Ojciec zmarł, kiedy Karol uczył się w gimnazjum. Matka sama wychowywała syna i troszczyła się o jego dalsze wykształcenie. W 1892 r. Karol zdał maturę i wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu. W 1896 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego dr. Floriana Stablewskiego.

Po święceniach tylko przez 3 miesiące był wikariuszem w Czarnkowie. Następnie został przeniesiony do Trzciela, gdzie pełnił funkcję administratora parafii. W 1898 r. został mianowany proboszczem w Starym Bojanowie koło Kościana. W 1901 r. władza duchowna przeniosła go do Międzychodu, gdzie pozostał proboszczem przez 11 lat.

W 1912 r. ks. Karol Meissner otrzymał parafię w Babimoście. Władze pruskie spodziewały się, że Ksiądz Proboszcz zgermanizuje babimojską parafię, która posiadała polską tradycję narodową. Wbrew oczekiwaniom władz to parafianie „spolonizowali” swego Proboszcza! Ks. Karol Meissner stał się gorliwym opiekunem i przyjacielem miejscowej ludności polskiej. Rozwinął w parafii działalność Towarzystwa Młodzieży Polskiej. Zachęcał księży w dekanacie, aby odprawiali nabożeństwa po polsku, aby uczyli się języka polskiego i poznawali historię regionu. W czasie powstania wielkopolskiego w 1918 r. zastępował polskiego proboszcza w Nowym Kramsku, którego poszukiwała niemiecka policja. Kiedy wybuchła II wojna światowa, mimo zakazu okupanta, słuchał spowiedzi po polsku. Pod osłoną nocy spowiadał Polaków z całej okolicy, m.in. z Kopanicy, Nowego Tomyśla i Zbąszynia. Na zarzuty łamania prawa, stawiane przez Gestapo, odpowiadał: „Każdy człowiek, który przychodzi do mnie po pociechę religijną, jest moim parafianinem; pociechy tej odmówić mu nie mogę i nie chcę. Będę dalej słuchać spowiedzi po polsku” . Pewnego razu polskie dziecko spowiadało się w języku niemieckim. Ksiądz Prałat powiedział: „Drogie dziecko, grzeszyłoś po polsku, to i spowiadaj się teraz po polsku, ja ci pozwalam”. Gestapo przeznaczyło ks. Prałata do obozu koncentracyjnego. Wyroku jednak nie wykonano z powodu wielkiego przywiązania i autorytetu, jakim ks. Meissner cieszył się u ogółu ludności.

Poświęcenie sztandaru Towarzystwa Młodzieży Polskiej w Podmoklach 20 maja 1929 r., ksiądz Karol Meissner siedzi pod sztandarem, po lewej stronie.

Ks. Prałat był honorowym gościem tzw. „majówek”, organizowanych każdego roku w Podmoklach. Mieszkańcy Babimostu nieraz zarzucali mu, że więcej kocha podmoklan niż ich. Wówczas ks. Meissner mówił, że rzeczywiście niektórzy babimojszczanie zrażają go tym, że zapierają się polskości dla zrobienia kariery.

W 1946 r., z okazji 50-lecia kapłaństwa Księdza Prałata, parafianie przygotowali dla niego wspaniałą uroczystość. Rano w dniu jubileuszu zgromadzili się przed plebanią i przywieźli zebraną żywność oraz zboże. Następnie wprowadzili Jubilata do kościoła, gdzie odprawił Mszę św. w swojej intencji. Podczas Mszy św. powiedział do wiernych: ” Nie mogę was opuścić, moje dzieci. Nie mogę”.

Ks. prałat Karol Meissner był pobożnym i gorliwym kapłanem. Codziennie szedł do kościoła na adorację i odmawiał modlitwy brewiarzowe przed Najświętszym Sakramentem. Dbał także o religijność wiernych i chętnie im służył. Od godz. 6.00 oczekiwał penitentów w konfesjonale. W 1948 r. urządził misje św., które prowadzili ojcowie oblaci. Ksiądz Prałat pracował bardzo intensywnie i nie oszczędzał zdrowia. Wskutek przepracowania zachorował na serce.

Zmarł 10 listopada 1949 r. w szpitalu św. Jadwigi w Trzebnicy. Pogrzeb odbył się 16 listopada 1949 r. w Babimoście. W kronice parafialnej napisano o Księdzu Prałacie: „był ojcem dla wszystkich… bez względu na stan, wiek i narodowość. Kochali go wszyscy; starzy i młodzi, Niemcy i Polacy”.

W 1996 r., z okazji 125. rocznicy urodzin ks. prałata Karola Meissnera, mieszkańcy Babimostu i okolic ufundowali pamiątkową tablicę, która została wmurowana przy kościele w jego miejscowości rodzinnej – w Święciechowie. Rocznicowa tablica, świeże kwiaty i znicze na jego grobie dowodzą, że pamięć o nim jest ciągle żywa.

Mieszkańcy Święciechowy w 1803 roku

[General Dirrektorium Südpreusen, Titel LXXII, Ortschaften No 1446, Preußischer Staatsarchiv Berlin]

Lista właścicieli nieruchomości:

1. Schumacher Haus [dom szewca]
2. Franz Hein
3. Andreas Wandelt
4. Witwe Schlabßin [wdowa]
5. Witwe Mentzelin [wdowa]
6. Augustin Weigt, Böttcher [bednarz]
7. Martin Bener
8. George Leußchner
9. Valentin Mißer
10. Franz Ernßt, Nachtwächter [strażnik nocny]
11. Witwe Scholtzin [wdowa]
12. Josef Krug, fr. Bombardier [fr. kanonier]
13. Witwe Scholtzin [wdowa]
14. Jakob Deutsch, Vater des Bürgermeisters [ojciec burmistrza]
15. Melchior Scholtz
16. Benedict Weitz
17. Ignaz Mehr, Organist [organista]
18. Andreas Binert
19. Christian Herbricht
20. Witwe Fibigin [wdowa]
21. Franz Bidermann
22. Martin Scholtz, Kreutschgasse
23. George Langner
24. Anton Weltz
25. Josef Hildebrand
26. Augustin Ulrich
27. Franz Guenther
28. Johann Wagner
29. Andreas Barnke
30. George Mentzel
31. Josef Fogel
32. Mathäus Marker
33. Andreas Marlier
34. Anton Weltz
35. George Fechtner
36. Simon Rigusch
37. Jandersche Erben [spadek Janderscha]
38. Johann Seiler, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta]
39. Benedict Weiß, Nebenältester ber Müller [starszy cechu młynarzy]
40. Wenzel Ladek
41. Ludovicus Łęcki
42. Anton Meisner
43. Anton Kuhn
44. Philipp Gumpricht
45. Josef Meisner
46. Jakob Teuschner
47. Josef Schlafke
48. Josef Goldmann
49. Sylwester Weigt, Schenker [szynkarz, karczmarz]
50. Anton Wirwann, Nebenältester d. Schuhmacher [starszy cechu szewców]
51. Anton Braun
52. Anton Scholtz
53. Josef Jaur
54. Melchior Meisner
55. Anton Bruntzel
56. Anton Kuntze
57. Jakob Welß
58. Anton Stahl
59. Michael Schöpe
60. Anton Herbricht
61. Johann Wolke
62. Josef Jorge, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta]
63. Andreas Jaur, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta]
64. Valentin Mill, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta]
65. Anton Heintze, Leinweber [tkacz]
66. Josef Kurtz, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta], später [później] Peter Meißner
67. George Schubert
68. Johann Riedel
69. Josef Wiesegarth, später [później] Thielemann
70. Ignatz Kihn
71. Christoph Riedel
72. Mathäus Kirschke, 2 Bürgerm., Nebenältester [2 burmistrz, starszy cechu]
73. Anton Miser
74. Martin Habricht
75. Martin Thiel
76. Witwe Puppin [wdowa]
77. Andreas Buchwald
78. Dominicus Wiesegarth
79. Melchior Scholtz
80. Franz Paschker
81. Joseph Langner
82. Benedict Scholtz
83. Andreas Herbricht
84. Josef Schöepe, Schenker [szynkarz, karczmarz]
85. Josef Maner
86. Anton Linke
87. Martin Puppe
88. Valentin Weltz
89. Andreas Laskcher
90. Johann Richter
91. Lorenz Weigt
92. Valentin Kuntze
93. Kuntz’sche Erben [spadek Kuntzów]
94. Stanislaus Jaur
95. Andreas Krug
96. Witwe Weltzin [wdowa]
97. Josef Scholtz
98. Mathias Klein
99. Andreas Weltz
100. Franz Mill
101. Franz Raunke
102. Martin Kurtz
103. Anton Buchwald

104. Jakob Miser
105. Witwe Kautschin [wdowa]
106. Josef Langner
107. Josef Jaur
108. Benedict Fibig
109. Josef Meisner
110. Anton v. Kintzel
111. Valentin Karsch
112. Martin Janoski
113. Martin Janoski
114. Anton Herbricht
115. Jakob Heintze
116. Johann Weltz
117. Anton Guenther
118. Anton Wusbel
119. Witwe Leuschner [wdowa]
120. Jakob Rösler
121. Mathäus Klupsch
122. Christian Zenke, Litzgasse
123. Witwe Zugehörin [wdowa]
124. Johann Thiel
125. Martin Schöpin
126. Witwe Grunwaldin [wdowa]
127. Witwe Ratzin [wdowa]
128. Johann Rösler
129. Johann Schlabs, später [później] Wagner Martin
130. Johann Riester
131. Augustin Weigt, Rademacher [kołodziej]
132. Adalbert Scholtz, Leinweber [tkacz]
133. Anton Donder
134. Matchias Schlabs
135. Matchias Schlabs
136. Michael Gertig
137. Anton Leuschner
138. Anton Heinricht, Schenker [szynkarz, karczmarz]
139. Witwe Nitschin [wdowa]
140. Augustin Schultz
141. George Tschepan
142. Bernard Walicht
143. Martin Gaumer
144. Melchior Prause
145. Witwe Schadin [wdowa]
146. Valentin Mentzel
147. Anton Fritsch
148. Anton Zimmer
149. George Mill
150. Josef Thamm
151. Valentin Langner
152. Kämmerer Bernert [skarbnik]
153. Aug. Zimmer
154. Anton Keller
155. George Meisner
156. Anton Langner
157. Anton Leuschner
158. Valentin Marker, Innungmeister der Schuhmacher [mistrz cechu szeców]
159. Witwe Ulrichin [wdowa]
160. Anton Langner
161. Josef Schöpe, iun.
162. Johann Zenke
163. Josef Schöpe, Nebenältester [starszy cechu]
164. Witwe Wendin [wdowa]
165. Jakob Bener, Chirurg [chirurg]
166. Johann Klupsch
167. Mathias Preis
168. Valentin Jierkowicz
169. Franz Spoth, Brantweinn – Brenner [gorzelnik]
170. Anton Walter
171. Anton Gumpricht, Sattler [rymarz, siodlarz]
172. Silvester Schöpe
173. Herrschastl. Gasthoft [oberża, zajazd, karczma]
174. Mathias Braun, Schenker [szynkarz, karczmarz]
175. Anton Prause
176. Martin Kauschel
177. Jos. Jierkowicz
178. Valentin Jauch
179. Anton Kuchn
180. Andr. Guenther
181. Math. Mentzel
182. Andr. Hübner, Schenker [szynkarz, karczmarz]
183. Lorentz Mentzel
184. Josef Meißner, Schenker [szynkarz, karczmarz]
185. Franz Mill
186. Math. Weigt, Müller [młynarz]
187. Josef Wahl
188. Anton Joite
189. Ant. Spöthe (Späth?), Müller und Schenker [młynarz i szynkarz]
190. Witwe Weitzin [wdowa]
191. Andr. Łęcki
192. Ant. v. Kuntzel, Ackerbürger [rolnik, obywatel miasta]
193. Jos. Tschepan
194. Benedict Birschke
195. Jakob Heinricht
196. Anton Scholtz
197. Josef Stolpe
198. Witwe Pfennigin [wdowa]
199. Jakob Wandelt
200. Ant. Hoffmann, Weber [tkacz]
201. Math. Sendler
202. Philipp Bauer
203. Fleisher Haus
204. Jos. Nitsche
205. Josef Ladek, Weber [tkacz]
 

Lista komorników, najemców bez własnej nieruchomości:

1. Anton Jagsch
2. Apolonia Markern
3. Witwe Mentzelin [wdowa]
4. Anton Brenn
5. Aug. Kirschner
6. Peter Birschke
7. Lorenz Rösler
8. Josef Joite
9. Martin Weltz
10. Witwe Ilchmannin [wdowa]
11. Karl Otho
12. Joseph Jauch, Schuhmacher [szewc]
13. Franz Gumpricht
14. Anton Hübner
15. George Röhricht
16. Anton Gunther
17. Jacob Ratz
18. Joh. Andersch
19. Anton Kihn, Scharfrichter [kat]

Wyżej wymieniony stan na dzień 1 września 1803 roku potwierdził podpisem:

1. Mathias Kirschke als Stadtältester [starszy miasta]
2. Josef Schöpe als Nebenältester [starszy cechu]
3. Karstein (Pol. Bürgermeister) [burmistrz]
4. Bernert (Kämmerer) [skarbnik]
5. Schultz

 

 

Struktura demograficzna:

W roku 1800 miasto Schwetzkau ( Święciechowę) zamieszkiwało:

1. Mężczyzn – 251
2. Kobiet – 260
3. Synów do lat 10 – 198
4. Synów powyżej lat 10 – 163
5. Córek do lat 10 – 190
6. Córek powyżej 10 lat – 140

Święciechowski wiatrak Józefa Miesera

 

Wiatrak Józefa Miesera w Święciechowie – foto www.kultura-swieciechowa.pl

Święciechowa (Schwetzkau) była kiedyś miastem wiatraków. W 1800 roku istniało tutaj 20 wiatraków [1]. Do naszych czasów przetrwał tylko jeden, wiatrak Józefa Miesera.

Święciechowski wiatrak jest wiatrakiem kozłowym, czyli tzw. koźlakiem. Cały trzykondygnacyjny budynek wiatraka wraz ze skrzydłami jest obracalny wokół pionowego, drewnianego słupa na podparciu budynku wiatraka, noszącego nazwę kozła, który zajmuje pierwszą, dolną kondygnację. Na kondygnacjach środkowej i górnej odbywała się produkcja mąki. Do obracania całej konstrukcji służył wystający z tylnej (przeciwnej skrzydłom) ściany wiatraka długi dyszel, współpracujący z kołowrotem, za pomocą którego następowało nastawianie budynku skrzydłami do kierunku wiatru. Aby tego dokonać, potrzebna była siła zwierząt lub kilku ludzi.

Pierwotnym właścicielem wiatraka był Józef Mieser, ur. 12 marca 1840 roku w Świeciechowie, syn rolnika i obywatela miasta Jakuba Miesera i Apoloni z d. Raunke.
Z Księgi Ochrzczonych [Liber Baptizatorum] parafii Święciechowa możemy odczytać, że 15 marca 1840, podczas chrztu w święciechowskim kościele pw. Św. Jakuba, chrzestnymi Józefa byli: Karol Soendler – młynarz i Katarzyna Kurtz – żona obywatela miasta i rolnika. Można przypuszczać, że młody Józef wychowywał się w otoczeniu rolników i młynarzy i być może był do tego zawodu przysposabiany przez swojego chrzestnego, z zawodu młynarza.
Józef Mieser w 1869 roku ożenił się z Brigidą Schlabs, córką Jakuba i Brigitty z d. Prause, urodzoną 16 stycznia 1848 roku w Święciechowie.
Na swojej ojcowiźnie, prawdopodobnie z pomocą pieniędzy pochodzacych z posagu swojej żony, wybudował wiatrak. Na mechaniźmie wiatraka znajduje się napis: I[ozef] Mieser, 1878. Datacja co prawda pochodzi z roku 1878, ale już w roku 1870, gdy Józefowi Mieserowi 7 listopada rodzi się córka Alma Maria, Księga Ochrzczonych parafii Święciechowa wymienia go jako młynarza [łac. molitor]. Gdy dalej zagłębimy się w zapisy tej ksiegi, zobaczymy podobne zapisy przy okazji urodzin następnych dzieci: Anny Marii -19 lipca 1871 roku, Karola – 8 września 1873 roku, Marty – 17 września 1877 roku, Pawła – 21 kwietnia 1883 roku i Marii – 20 stycznia 1885 roku. Wszędzie tam Józef Mieser jest wymieniony jako młynarz.
Z kolei przy okazji narodzin dwojga pozostałych dzieci: Józefa – 25 października 1879 roku i Marii Brigitty – 4 sierpnia 1881 roku Józef Mieser jest wymieniony w księgach parafialnych jako piekarz [łac. pistor].

Józef Mieser zmarł tragicznie 26 listopada 1886 roku w Święciechowie w wieku 46 lat. Podczas pracy wpadł w obracające się koła mechanizmu wiatraka. W Księdze Zmarłych [Liber Mortuorum] parafii Święciechowa zapisano przyczynę śmierci – pochwycony i pocięty przez koła [łac. rotis prensus dilaniatus].

Córka Alma Maria Mieser w roku 1890 wyszłą za mąż za Franciszka Jana Englischa, druga córka, Marta, w roku 1899 wyszła za mąż za Józefa Michała Scholza, Paweł Mieser, będąc w wojsku w 9 Rheinisches Infanterie-Regiment Nr. 160 w Bonn, ożenił się w 1912 roku w Święciechowie z Marią Heleną Schulz.

Święciechowa (Schwetzkau) – wiatrak i piekarnia Karola Miesera (kartka pocztowa z 1909 r.)

 

Po śmierci Józefa wiatrak przeszedł w ręce najstarszego syna, Karola Miesera.  Adnotacja o wykonywanym zawodzie młynarza [Müller-młynarz] została wpisana do aktu małżeństwa przez urzędnika stanu cywilnego w 1912 roku, kiedy Karol występował jako świadek na ślubie swojego brata, Pawła.

Wiatrak został sprzedany w okresie międzywojennym.

Wiatrak Józefa Miesera w 1988 roku został wpisany do rejestru zabytków. Obecnie w wiatraku znajduje się Izba Regionalna pod patronatem Samorządowego Ośrodka Kultury w Święciechowie.

 

Źródła:

[1] „Städtebuch des Landes Posen”, Heinrich Wuttke, Leipzig, 1864 r.

 

Ksiądz Michał Mentzel – proboszcz śremski (1819-1889)

  Ksiądz Michał Mentzel, proboszcz śremski, społecznik i kreator pracy organicznej, opiekun ubogich. Urodził się w roku 1819 w Święciechowie (Schwetzkau) w Wielkim Księstwie Poznańskim. Był synem Mateusza i Teresy z d. Meisner. Urodził się, dorastał i pracował w Wielkopolsce, będącej pod panowaniem pruskim, jako konsekwencji zaborów 1772-1795. W latach 1837-1844 uczęszczał do gimnazjum w Trzemesznie, prowadzonego przez swojego wuja, Jakuba Meisnera (Meissnera), również pochodzącego ze Święciechowy, dyrektora gimnazjum trzemeszeńskiego, który kierował szkołą w Trzemesznie w okresie Księstwa Warszawskiego w latach 1807-1815 i później aż do roku 1844. W tej szkole Michał Mentzel zdobył wykszałcenie i ugruntował swoją społeczną i narodową postawę. (Zasługą Jakuba Meissnera było utrzymanie polskiego charakteru szkoły po roku 1815. To również dzięki Jakubowi Meissnerowi Hipolit Cegielski, założyciel Zakładów Cegielskiego w Poznaniu, skoligacony z rodziną Meissnerów, w 1827 roku otrzymał bezpłatne mieszkanie i pomoc w nauce w trzemeszeńskim gimnazjum). Michał Mentzel po ukończeniu gimnazjum wstąpił do Seminarium Duchownego w Poznaniu, odbywał też praktyki teologiczne w seminarium w Gnieźnie. W 1848 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Przez krótki czas był wikariuszem przy katedrze poznańskiej. Na zachowanym dokumencie chrztu z lutego 1849 roku widnieje jako kapłan udzielający tego sakramentu w parafii Kicin [1]. Ksiądz Michał Mentzel 1 maja 1849 roku został skierowany przez władze kościelne i rządowe jako kapelan wojskowy w okolice Głogowa do 19 Pułku Piechoty (19 Infanterie-Regiment) [2]. Był to tzw. pułk poznański, który w 1848 roku w związku z powstaniem wielkopolskim 1848 roku, jako niepewny politycznie, został wyprowadzony z Poznania i przeniesiony do Zgorzelca (Görlitz) i Lubania (Lauban). Pułk ten, ze względu na dużą liczbę Polaków w nim służących nazywany był „pułkiem Kaczmarków”. Rzeczywista i całkowita władza w Wielkim Księstwie Poznańskim a od 1848 roku Prowincji Poznańskiej (administracja pruska zmieniła nazwę na Prowincja Poznańska – Provinz Posen), należała do nadprezydenta. Był on pełnomocnikiem króla i w jego imieniu sprawował nadzór nad wszystkimi sprawami dotyczącymi Księstwa. Na szczeblu powiatu władza należała do radcy ziemskiego (landrata).
Biskup Leon Przyłuski, fot. prymaspolski.pl
Nominację na kapelana podpisał nadprezydent Prowincji Poznańskiej, Carl Moritz von Beurmann za kontrasygnatą biskupa Leona Przyłuskiego, wybitnego patrioty i prymasa Polski. Gdy władze prowincji zaczęły prowadzić politykę wpływania na obsadę stanowisk, kościelnych, ksiądz Mentzel stał się zakładnikiem tej działalności. Nadprezydent Prowincji Poznańskiej Eugen von Puttkammer pismem z dnia 31 marca 1852 roku skierował księdza Michała Mentzla do parafii śremskiej, gdzie istniał vakat po śmierci proboszcza Ignacego Strybla [3]. Zrobił to bez uzgodnienia z biskupem Przyłuskim, korzystając z prawa prezenty. Władze prowincji chciały w ten sposób uzyskiwać przychylność nowo powoływanych księży w prowadzeniu polityki narodowościowej. Na dodatek skierowano księdza do parafii, gdzie wcześniej, w roku 1823, biskup Przyłuski był proboszczem. Zaogniło to i tak trudne stosunki biskupa Przyłuskiego z nadprezydentem Puttkamerem i było powodem, dla którego instytucję kanoniczą i funkcję proboszcza śremskiego ksiądz Michał Mentzel otrzymał dopiero w 1855 roku.

Kiedy w 1855 roku odbywały się wybory, władze za wszelką cenę chciały ograniczyć możliwość zdobycia mandatow sejmowych przez Polaków. Landraci zostali zobowiązani do sporzadzania raportów na temat zachowania się duchowieństwa.

Budynek dawnego Sejmu Prowincjonalnego w Poznaniu
Budynek dawnego Sejmu Prowincjonalnego w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Artystyczny), fot. Wikiwand.

[… Starannie przez władze przygotowana akcja wyborcza w r. 1855 przyniosła Niemcom oczekiwany sukces; tylko 6 posłów polskich uzyskało wówczas mandaty sejmowe. […] Prawybory jednak wykazały już znaczną przewagę Niemców, dlatego wielu księży, którzy otrzymali mandat wyborców, nie chcąc głosować na niemieckich kandydatów, w ogóle nie stawiło się do wyborów II stopnia lub ostentacyjnie opuszczało lokal wyborczy nie oddawszy głosu. Do rzadkości należały przypadki, kiedy ksiądz otwarcie wobec władz dawał wyraz swym przekonaniom, tak, jak to uczynił ks. Mentzel w Śremie, który indagowany przez landrata oświadczył krótko, że jest Polakiem i zna swoje obowiązki…] [4]

Ksiądz Michał Mentzel, wychowanek trzemeszańskiego gimnazjum, kuźni patriotów, nie ulegał namowom von Puttkammera i na każdym kroku bronił polskich mieszkańców Śremu. Dla umocnienia życia katolickiego i narodowego, ksiądz Michał Mentzel sprowadził do Śremu Jezuitów. Było to karkołomne zadanie, pruskie władze w 1833 roku przeprowadziły konfiskatę zakonów i aby to było możliwe, użyto sprytnego wybiegu – klasztor zaistniał jako prywatna własność śremskich ziemian w wykupionym, starym, rozsypującym się, pochodzącym jeszcze z 1623 roku, pofranciszkańskim budynku.
[… Misyonarze pracowali w odnowionym t.[utejszego] r.[oku] swym kościółku i w farze śremskiej, zaproszeni przez życzliwego im proboszcza Mentzla, i rozjeżdżali się na misye ludowe po Księstwie. Nie podobało się to Puttkamerowi i gorszemu od niego następcy Boninowi, więc uzyskali w ministeryum kultu dwa obostrzenia, raz, że Jezuitom obcokrajowym nie wolno mówić kazań, spowiadać i t. d., tylko w własnym kościele śremskim; powtóre, że o każdej misyi donieść mają przez landrata do regencyi i uzyskać pozwolenie rządu…][5] [… Ażeby zaś to wszystko odpowiadało zwyczajom zakonnym, zjechali w październiku t.r. O.Kamieński z bratem Janem Plaskim do Śremu, i zamieszkawszy u zacnego proboszcza Michała Mentzla, kierowali wykończeniem i urządzeniem domu, i z końcem grudnia przenieśli się do niego, oni i O.Biehl przysłany z Obry. Przybyli z niej w styczniu inni księża i bracia, tak, że 2 lut. 1855 w dzień Matki Boskiej gromnicznej, nastapilo uroczyste otwarcie „Domu misyjnego w Śremie”, zamienionego 1866 r. na rezydencyę. […] Nie wspominam o nabożeństwach i pracach w jubileuszu 1866 r. za prześladowaną srodze Polskę, przez Piusa IX ogłoszonym, a w archidyecezyi w październiku odprawionym, za które otrzymali od konsystorza poznańskiego dekret pochwalny, o uroczystościach beatyfikacyjnych bł. Piotra Kanizego 1866 r., na które 27 księży i do 2.000 ludu przybyło…][6]
Ksiądz Michal Mentzel obronił w 1866 roku śremski klasztor przed ingerencją władz, które chcialy go wykorzystać na szpital wojskowy.
[… Prowincyonalna intendantura pruska korpusu V w Poznaniu, przygotowując szpital wojskowy na 1.000 łóżek w Śremie, zażądała dnia 30 czerwca 1866 r. od konsystorza poznańskiego opróżnienia klasztoru śremskiego, w którym do 150 łóżek pomieścić można, a tylko 8 zakonnikow tam mieszka. Konsystorz 2 lipca zwrócił się do proboszcza Mentzla, żądając informacyi. Proboszcz odpowiedział, że klasztor jest własnością prywatną i małych rozmiarów i że księży z niego usuwać nie można, bez wywołania rozjątrzenia i niechęci ludu okolicznego, który się do ich kościółka gromadzi tłumnie. W tym sensie odpowiedział konsystorz 7 lipca (Acta Prov.Galic. t.24) … ][6]
Ksiądz Mentzel dbał o szkolnictwo Śremu. Należał do komisji programowej oraz kuratorium śremskiego progimnazjum. Walczył o polski i katolicki charakter szkoły, domagał się, aby szkołę obsadzić tylko nauczycielami katolickimi i aby językiem wykładowym był język polski. Protestował, kiedy w październiku 1857 roku wybrano nadzór szkolny, w którym czterech członków było protestantami a dwóch katolikami. W tym czasie w Śremie zamieszkiwało 2331 katolików i 897 protestantów. Ksiądz Michał Mentzel był jednym z prekursorów pracy organicznej, twórcą i członkiem honorowym Towarzystwa Przemysłowego w Śremie p.w. Św.Wojciecha. Utrzymywał bliskie kontakty z mieszkającym w pobliżu Śremu hr. Cezarym Augustem Platerem, powstańcem listopadowym, kuzynem Emilii Plater, zagorzałym patriotą i bojownikiem o wolność Polski, społecznikiem o wielkich horyzontach. W pracach na terenie parafii pomagali mu: wikariusz ksiądz Florian Stablewski, późniejszy arcybiskup i prymas Polski, założyciel „Przewodnika Katolickiego” oraz Drukarni Św.Wojciecha w Poznaniu (od roku 1866) i wikariusz ksiądz Stanisław Nalentz (od roku 1868).
Nekrolog księdza Michała Mentzel zamieszczony w Kuryerze Poznańskim Nr 280/1889 dnia 05.12.1889.
Ze względu na stan zdrowia Ksiądz Michał Mentzel w 1886 r. zrzekł się zarządu śremskiej parafii oddał jej administrację księdzu Piotrowi Wawrzyniakowi. Zmarł 3 grudnia 1889 roku, jego pogrzeb odbył się w Śremie 6 grudnia 1889 roku. Po śmierci księdza Mentzla napisano:
[ Dnia 3 grudnia 1889 zgasł po tygodniowej chorobie długoletni proboszcz śremski, ks. Michał Mentzel, w siedemdziesiątym pierwszym roku życia. Urodzony w Święciechowie, mieście, które Kościołowi dało niemały poczet zacnych i gorliwych kapłanów niemieckiej narodowości, dostał się około roku 1840 do gimnazjum trzemeszeńskiego, którego kierownikiem był podówczas jego wuj, Jakub Meissner. Dyrektor Meissner pochodził także ze Święciechowy i zajął się szczerze swoim siostrzeńcem. Ks. Mentzel złożył w pierwszych latach piątego dziesięciolecia (około roku 1842 czy 43) popis dojrzałości, a będąc przez rodziców wychowany i utwierdzony w zasadach świętej wiary i rzetelnej pobożności, i czując w sobie nieprzeparty pociąg do stanu duchownego, wstąpił niezwłocznie do seminarium poznańskiego, a po ukończeniu kursu teoretycznego, przeszedł do seminarium praktycznego w Gnieźnie, któremu podówczas przewodniczył ksiądz Kidaszewski, kapłan słynący z gruntownej nauki i prawdziwej świętobliwości. Wyświęcony na presbitera, pracował krótki czas przy katedrze poznańskiej jako wikariusz, po czym go rząd w porozumieniu z władzą duchowną powołał na kapelana wojskowego. Na tym stanowisku przetrwał lat około siedmiu, po czym ofiarowano mu probostwo śremskie, które zawakowało było po śmierci ks. Strybla. Było to roku 1855. Ale zdrowie jego już wtedy było mocno zachwiane, a częste wyjazdy do różnych wód i kąpieli chwilową tylko i krótkotrwałą przynosiły mu ulgę. Mimo to dom jego był miejscem, w którym lubili się gromadzić wszyscy, co znali zacny jego charakter i rzadkie przymioty duszy. Bliskie jego pokrewieństwo z dyr. Meissnerem, spowinowacenie z rodzinami Tańskich, Kmitów, zatarły w nim wszystkie cechy obcoplemienności i zrobiły z niego szczerego Polaka. Obiegały swego czasu wieści, iż przed ofiarowaniem mu tej posady, (którą obsadza rząd), chciano na nim wymóc pewne ustępstwa na korzyść narodowości niemieckiej i spodziewano się w nim znaleźć powolne narzędzie; mocno się jednak zawiedziono. Nieboszczyk żył wyłącznie z polskimi rodzinami. Zmarły przed kilkunasto laty hr. Cezary Plater z Góry, zaszczycał go aż do końca dni swoich szczególnym zaufaniem i przyjaźnią i obiecał nawet do obszernej świątyni śremskiej swym kosztem przybudować dwie poboczne nawy; ale rychła i niespodziana śmierć tego zacnego wychodźcy udaremniła wykonanie zamiaru. Tymczasem ciągle cierpienia i uporczywy kaszel (pochodzący z rozdęcia płuc) tak mocno osłabiły nieboszczyka proboszcza i taki w nim wyrobiły rozstrój nerwów i tak wysoką drażliwość, że przed trzema laty zrzekł się zarządu i oddal administrację rozleglej parafii księdzu Wawrzyniakowi. Sam zaś nie czując się na siłach, poprzestawał na odprawianiu cichej Mszy Św. o godzinie 9, w niedziele i święta o 10, którą odmawiał z wielkim przejęciem i namaszczeniem. Pacierzy kapłańskich nigdy nie opuścił, chociażby miał i najliczniejsze grono gości. Ostatnio jego lata były nieprzerwanym pasmem cierpień. Kilkanaście razy pokazywała się krew wskutek uporczywego kaszlu, płuca się coraz więcej nadwerężały, oddech utrudniał i lada chwila można się było spodziewać katastrofy. Nastąpiła ona we wtorek zeszłego tygodnia i niepojętym prawie sposobem przedłużyło się jego życie o osiem dni. Próżne były wysilenia sztuki lekarskiej. Już przed rokiem sporządził testament, odprawił spowiedź z całego żywota, oczekując z rezygnacją śmierci, lubo o tym z nikim nie mówił. Ubodzy tracą w nim dobroczyńcę, którego nie rychło zapomną. Nikt bowiem nie odszedł z jego domu bez większego lub mniejszego wsparcia. W każdą sobotę zaś dom jego był jakby w oblężeniu. Był to zacny i wzorowy kapłan w całym znaczenia tego wyrazu, o którym godzi się powiedzieć: „Extinctus amabitur idem”. Przed czterema tygodniami zapadł na bolesną chorobę, zwaną paskiem Św. Franciszka, z której jednak powstał, ale na to tylko, aby w dwa tygodnie później na nowo ulec kilkakrotnemu paraliżowi narzędzi oddechowych. Przed śmiercią dwukrotnie przyjmował a rąk swego administratora Sakrament święty. Pokój tej zacnej duszy, a te kilka słów na świeży grób jego. ] [7]. 
 
Nagrobek księdza Michała Mentzel, Cmentarz Farny, Śrem.
    Bibliografia: [1] Archiwum Państwowe w Poznaniu,  Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej Kicin (pow. Poznański), Duplikat baptisatorum, copulatorum, mortuorum, sygnatura jednostki archiwalnej 53/3338/0/6.1/87 [2] Archiwum Państwowe w Poznaniu, Naczelne Prezydium Prowincji Poznańskiej, sygnatura jednostki archiwalnej 53/290/0/24.19/7565. [3] Ks. Ignacy Strybel (1803-1852), wyświęcony na księdza w 1828, od 1836 r. prefekt w Ostrzeszowie, od 1846 r. komendarz w Śremie, zmarł 7 lutego 1852 r. Elenchus Posnanensis 1847, 1848, 1853. [4] „Kościół Katolicki w Wielkim Księstwie Poznańskim w latach 1848-1865” – Ks. prof. Zygmunt Zieliński, Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin, 1973. [5] „Jezuici w Polsce”, Ks.  Stanisław Załęski, w skróceniu, 5 tomów w 1, Wydawnictwo Anczyca i Sp, Kraków, 1908. [6] „Jezuici w Polsce”, Ks.  Stanisław Załęski, tom V, część II, Wydawnictwo Anczyca i Sp, Kraków, 1906. [7] „Kuryer Poznański” Nr 281 z dnia 6.12.1889 r., artykuł prawdopodobnie autorstwa księdza Piotra Wawrzyniaka.